RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Ryneczek na Wałach Dwernickiego - remont
Autor Wiadomość
#Przemek 



Pomógł: 21 razy
Wiek: 27
Posty: 4725
  2008-10-28, 19:04

Cytat:
Wiosna ma przynieść poważną zmianę w centrum miasta: Wały Dwernickiego przestaną nam dostarczać nowalijek, kwiatków i galanterii. Na ryneczku miejsce sprzedawców zajmą budowlańcy



Urząd miasta potwierdza: do końca roku Stowarzyszenie Kupców Targowiska Wały Dwernickiego ma przedstawić projekt nowego ryneczku i wystąpić o pozwolenie na budowę. - Już nas o tym uprzedziło - mówi rzecznik magistratu Ireneusz Leśnikowski. - Poprosiło też o zaplanowanie w budżecie miasta na 2009 r. pieniędzy na budowę kładki łączącej Wały z ul. Wilsona. I kwota ta zostanie do projektu wpisana.


Ile to będzie? Ostatnio magistrat szacował koszty budowy kładki między 500 tys. zł a milionem; pieniądze miały pochodzić z zaoszczędzonych wydatków w ramach Wieloletniego Planu Inwestycyjnego. Kładkę przerzuci bowiem miasto. Przymierzało się do tego już dawno, ale termin rozpoczęcia prac przesuwał się. Kazimierz Augustyn, szef Miejskiego Zarządu Dróg, tłumaczył, że chce skoordynować inwestycję z prowadzoną przez kupców modernizacją ryneczku.

A ta też odsuwała się w czasie. Miała być "na pewno" skończona w lipcu 2006 r., taką datę podało stowarzyszenie kupców, gdy w 2005 r. podpisywało z miastem umowę na 15-letnią dzierżawę Wałów. Nie była m.in. dlatego, że kupcy nie mogli dojść do porozumienia między sobą.

Plany były piękne: ryneczek zadaszony, z elegancką bramą wjazdową od strony Alei (miała udawać piętrową kamieniczkę i dzięki temu pasować do XIX-wiecznego budynku w sąsiedztwie), z ładnymi kioskami-straganami od strony torów i ławami na środku, gdzie będą mogli rozkładać swój towar drobni sprzedawcy zieleniny.

Czy tak wygląda nowy, finalizowany projekt? Nie wiadomo, bo stowarzyszenie nie chce niczego zdradzić. Zapowiada, że plany będą gotowe w ciągu dwóch miesięcy, a na pewno w styczniu lub lutym. Wtedy poznamy szczegóły. - Tyle wiem, że mamy na maj szykować pieniądze na remont. W moim wypadku to 70 tys. zł - mówi pani handlująca owocami.



Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
Ostatnio zmieniony przez Myszon 2010-01-11, 13:24, w całości zmieniany 2 razy  
Myszon 



Dzielnica: Wrzosowiak
Pomógł: 15 razy
Wiek: 26
Posty: 4213
2008-10-28, 21:52

tylko niech nie połknie tego miejsca komercja, nie jestem częstym gościem tego miejsca, ba, nawet bardzo rzadkim klientem, bliżej do Jagiellończyków.

A brama wejściowa w takim stylu będzie całkiem całkiem, niech to zrobią z głową i dla ludzi, to będzie dobrze.

Przemek napisał/a:
Zapowiada, że plany będą gotowe w ciągu dwóch miesięcy, a na pewno w styczniu lub lutym. Wtedy poznamy szczegóły. - Tyle wiem, że mamy na maj szykować pieniądze na remont. W moim wypadku to 70 tys. zł - mówi pani handlująca owocami.


to kupcy sami fundują sobie przemeblowanie? no prosze, to na owocach idzie tyle zarobić ? :D
Konrad_ 
Retired Admin


Pomógł: 10 razy
Posty: 5302
2008-10-29, 09:31

Myszon napisał/a:
tylko niech nie połknie tego miejsca komercja, nie jestem częstym gościem tego miejsca, ba, nawet bardzo rzadkim klientem, bliżej do Jagiellończyków.

A brama wejściowa w takim stylu będzie całkiem całkiem, niech to zrobią z głową i dla ludzi, to będzie dobrze.

Jeśli się nie dogadają, to pewnie coś połknie to miejsce.

Myszon napisał/a:
Przemek napisał/a:
Zapowiada, że plany będą gotowe w ciągu dwóch miesięcy, a na pewno w styczniu lub lutym. Wtedy poznamy szczegóły. - Tyle wiem, że mamy na maj szykować pieniądze na remont. W moim wypadku to 70 tys. zł - mówi pani handlująca owocami.


to kupcy sami fundują sobie przemeblowanie? no prosze, to na owocach idzie tyle zarobić ? :D


Warunki dzierżawy znane były im od kilku lat. Po prostu obudzili się z płaczem i z nożem na gardle. Fajnie jest płacić grosze i nie przejmować się warunkami. W umowie o dzierżawę powinna była być wpisana kara za brak dotrzymania warunków. Już dawno to miejsce wyglądałoby inaczej. Mam wątpliwości, czy się dogadają i znajdą kasę. A tak w przypadku umownej kary - kasa byłaby na zagospodarowanie tego miejsca.

Nie wiem jak Wy, ale dla mnie w przypadku, kiedy nie zrealizują zamierzeń i powiedzmy "wyniosą się stamtąd", to w perspektywie całkowitego zamknięcia Alej widziałbym inne rozwiązanie dla tego miejsca niż np. szukanie inwestora.

Czoło tak jak jest plan - kamienica z bramą, a z tyłu jakiś przemyślany parking. Dodatkowo wyburzając kilka przybudówek (tych niby pawilonów po lewej od wejścia od strony Alei) może zostać powiększone Buissnes Centrum o jeden rząd pawilonów. Od torów zamiast siatki widziałbym ciekawy murek z kamienia, no i oczywiście wspominana kładka od Lelewela do Wilsona (taka mogąca obsłużyć zarówno ruch pieszych/rowerzystów, jak i samochody osobowe z ograniczeniem do 30km/h).

Wątpię, żeby pani handlująca owocami, czy kapustą kiszoną (jedyne po co warto tam zajrzeć :P ) miała skarpetę głęboką na 70 tys. zł :D
xx
Gość
2008-10-29, 13:25

Na Promenadzie w pawilonie owocowo-warzywnym handluja tylko tym - wybudowali sobie porzadny budynek i zyja z tego juz od lat.
Konrad_ 
Retired Admin


Pomógł: 10 razy
Posty: 5302
2008-10-29, 14:35

No to fatalne dałeś porównanie!

Promenada była kilkakrotnie większa od ryneczku. Masa bud i handlarzy ("aleje warzywniaków", tekstyliów, a rzesze ruskich i polskich przekup sięgały do pętli w lasku oraz spory kawałek deptaka w kierunku amfiteatru). Pewnie wielu pamięta te tłumy na deptaku. Dodatkowo inwestycję wymogła po trosze budowa hipermarketu.

Przy starym targowisku na Promenadzie ryneczek na Wałach to najzwyklejszy mikrus, gdzie największa ilość handlujących to bidne babinki z paroma chwastami, grzybami czy wiadrem ziemniaków. Ten plac jest długi ale strasznie wąski, a jego główna siła koncentruję się pomiędzy pierwszym wejściem na Buissnes a wejściem na Plac Jacka, czy jak to się tam nazywa. Gdyby nie ilość ludzi krążących tam, a co za tym idzie ogromny ścisk, przejście zajęłoby Ci ok 1,5-2 minut.

Nie pierwszy raz mam wrażenie, że kolega w ogóle nie pamięta Częstochowy z lat 80-tych, a nawet połowy 90-tych (to tak przypominając sobie posty kolegi z mieszkaniówką z lat 70, 80 i początku 90-tych).
xx
Gość
2008-10-29, 18:25

Czestochowy z lat 70-tych w ogole nie pamietam, bo mnie tutaj nie bylo :)) - zadomowilem sie dopiero od drugiej polowy lat 80-tych i to stopniowo.

Ale teraz znam ja coraz bardziej dokumentnie.

Tlumy klientow na Ryneczku sa nie mniejsze niz na Promenadzie - moim zdaniem wrecz wieksze - tutaj praktycznie caly czas jest tlok - a klienci to podstawa. Tak bylo odkad pamietam. Kiedys w latach 70-tych bylem przejazdem w Czestochowie i jedyn co zapamietalem obok dworca to wlasnie ryneczek i tlok kupujacych na nim.
Klient to najwaznieszy atut.

Po prostu na Promenadzie potrafili wykorzystac atut w postaci klientow, zas na Ryneczku - jest jak za krola Cwieczka lub gorzej.
Konrad_ 
Retired Admin


Pomógł: 10 razy
Posty: 5302
2008-11-03, 10:14

xx napisał/a:
Czestochowy z lat 70-tych w ogole nie pamietam, bo mnie tutaj nie bylo :)) - zadomowilem sie dopiero od drugiej polowy lat 80-tych i to stopniowo.

Tlumy klientow na Ryneczku sa nie mniejsze niz na Promenadzie - moim zdaniem wrecz wieksze - tutaj praktycznie caly czas jest tlok - a klienci to podstawa. Tak bylo odkad pamietam. Kiedys w latach 70-tych bylem przejazdem w Czestochowie i jedyn co zapamietalem obok dworca to wlasnie ryneczek i tlok kupujacych na nim.
Klient to najwaznieszy atut.

Po prostu na Promenadzie potrafili wykorzystac atut w postaci klientow, zas na Ryneczku - jest jak za krola Cwieczka lub gorzej.


Tłumy klientów są mniejsze niż na Promenadzie. Tu masz jedną bardzo wąską aleję i potok ruchu w dwie strony. Dla wielu to również najkrótsza droga dostania się z Lelewela i okolic do Centrum (dodatkowo dojście do Buissnes Centrum i placu Jacka czy jak mu tam).

Na Promenadzie miałeś kilkanaście takich "alej".
Do tego dochodził spory fragment deptaka.

xx napisał/a:
Tak bylo odkad pamietam. Kiedys w latach 70-tych bylem przejazdem w Czestochowie i jedyn co zapamietalem obok dworca to wlasnie ryneczek i tlok kupujacych na nim.
Klient to najwaznieszy atut.

Może smażone ryby kupowali :) Nigdzie nie było takiej drugiej ryby :)
To miałeś szczęście bo pod koniec lat 70-tych już byś dworca nie zobaczył :) Może, jedynie szalety :)

xx napisał/a:
Po prostu na Promenadzie potrafili wykorzystac atut w postaci klientow, zas na Ryneczku - jest jak za krola Cwieczka lub gorzej.


Na ryneczku mamy do czynienia w większości z drobniejszymi handlarzami niż na Promenadzie. Sam znajomy posiadał 4 swoje budy mięsne. Uwierz mi na słowo, że to maluch w porównaniu z Promenadą, zwłaszcza tą dawniejszą :) Pod każdym względem :)
xx
Gość
2008-11-03, 10:43

Dworzec w Czestochowie to byla wtedy ta buda od strony ulicy Wolnosci.

Zadnego innego dworca wtedy nie widzialem.

Ja teraz widze jakie tlumy sa teraz na Ryneczku, a jakie na Promenadzie - Ryneczek pod tym wzgledem nie jest wcale gorszy - to wielki potencjal do zagospodarowania w cywilizowany sposob.

To przeciez scisle centrum !!!!
Konrad_ 
Retired Admin


Pomógł: 10 razy
Posty: 5302
2008-11-03, 11:19

xx napisał/a:
Dworzec w Czestochowie to byla wtedy ta buda od strony ulicy Wolnosci.

Zadnego innego dworca wtedy nie widzialem.

Ja teraz widze jakie tlumy sa teraz na Ryneczku, a jakie na Promenadzie - Ryneczek pod tym wzgledem nie jest wcale gorszy - to wielki potencjal do zagospodarowania w cywilizowany sposob.

To przeciez scisle centrum !!!!


no więc byłeś pod koniec lat 70-tych, kiedy go już wyburzyli :-)

Ja nie neguję ucywilizowania tego miejsca. Jestem jak najbardziej za. Jak dla mnie to wcale nie musi tam być ryneczek i gdyby to ode mnie zależało, już dawno by go tam nie było. A kamienicę z bramą wybudowałbym z innych środków. Wg mnie i tak pasożytowali tam wystarczająco długo mając gdzieś warunki dzierżawy. A teraz niektórych dziwią koszty.

Cały czas nie bierzesz pod uwagę różnicy wielkości tych dwóch miejsc handlowych i ilości alej, którymi kierują się potoki ludzi. Jedna wąska aleja pn-płd przeciwko kilkunastu w każdym kierunku? Ruch się rozkłada. Mnie nie dziwią "tłumy", skoro pasaż jest wielkości chodnika w Alejach, a przy samym wejściu dwukrotnie węższy. Jak ktoś stoi w drzwiach, to ciężko przez te drzwi przejść nie zawadzając go.
xx
Gość
2008-11-03, 17:21

Te tlumy przekladaja sie na liczbe osob - w liczbach bezwzglednych - nie wazne na jakim obszarze.

A przejazdem bylem w pierwszej polowie lat 70-tych i oprocz tej budy dworcowej i Baru Kac oraz Ryneczku niczego nie zobaczylem.

Czestochowa raczej nie wygladala wtedy zachecajaco.

Dodam ze jak przyjechalem tutaj na poczatku lat 80-tych, miasto wydalo mi sie bardzo szare i w sumie malo ciekawe. Uwazam ze w porownaniu z tym okresem mocno sie zmienilo na plus.
Konrad_ 
Retired Admin


Pomógł: 10 razy
Posty: 5302
2008-11-03, 18:25

xx napisał/a:
Te tlumy przekladaja sie na liczbe osob - w liczbach bezwzglednych - niewazne na jakim obszarze.


Zaczynasz filozofować. Powoli przekonuje mnie kolega, że wiele miejsc widzi tylko i wyłącznie zza szyb pociągu! Może i nawet od początku lat 80-tych! Za to na Promenadzie nigdy "liczb bezwzględnych" nie było, prawda? Już nie wspomnę ponownie o różnicy między pasażem o 3m szerokości a sporym targowiskiem. Nie wiem w czym trudność zrozumienia, że tam są budy, stragany po dwóch stronach, ludzie stojący wokół nich i wąskie przejście. Jak 5 osób wejdzie do windy 2x2 to jest ścisk, ale jeśli tą samą ilość osób wsadzić do windy 5x5m to luźno mamy prawda? A ilość osób wciąż taka sama.
Randall_Memphis 
Destination



Dzielnica: Stradom
Blip: oleg
Pomógł: 21 razy
Wiek: 29
Posty: 6666
2008-11-03, 23:41

Konrad_, trudno sie nie zgodzic z tym co piszesz. Promenada to miejsce do ktorego przychodza tylko i wylacznie klienci, Wały natomiast to w sporej czesci po prostu przejscie na CBC czy po prostu w dalszy region miasta. ciezko wiec porownywac liczbe klientow w jednym i drugim tylko na podstawie tewgo gdzie jest jaki tlok - to zupelnie inne miejcsa :)
xx
Gość
2008-11-04, 14:37

Prosze o wiecej cierpliwosci w dyskusji i nieprzechodzenie na watki osobiste.
To zabija wszelka dyskusje - na forum powinno sie duskutowac o sprawach, a nie o uczestnikach forum i opatrywac ludzi z ktorymi sie nie zgadzamy etykietkami.

Z doswiadzenia wiem ze tak sie postepuje gdy brakuje argumentow w dyskusji, a dyskusja staje sie wtedy jalowa.
xx
Gość
2008-11-04, 14:38

[quote="xx"]Prosze o wiecej cierpliwosci w dyskusji i nieprzechodzenie na watki osobiste.
To zabija wszelka dyskusje - na forum powinno sie duskutowac o sprawach, a nie o uczestnikach forum i opatrywac ludzi z ktorymi sie nie zgadzamy etykietkami.

Z doswiadzenia wiem ze tak sie postepuje gdy brakuje argumentow w dyskusji, a dyskusja staje sie wtedy jalowa.[/quote]\

P.S. To sie odnosi do kolegi o nicku Konrad
Konrad_ 
Retired Admin


Pomógł: 10 razy
Posty: 5302
2008-11-04, 15:34

Nie kolego, argumentów mi nie brakło. Cierpliwości może i owszem. Bo nie wiem, ile razy musiałbym przytoczyć fakty przedstawione wyżej, żeby kolega wziął pod uwagę to, że jest to bardzo wąski pasaż (szczególnie do pierwszego wejścia na Buissnes), i nie dość, że po obu stronach budy, stragany itd., to jeszcze wielu ludzi korzysta z niego, jako przejścia właśnie do wspomnianego Buissnes, Placu Jacka, czy ul. Lelewela. Nie trudno mówić o "tłumach" w tak wąskim przesmyku. Jeśli chodzi o klientów samej części "bazarowej" to jest ich znacznie mniej niż na typowym "targowisku" jakim była i jest Promenada. "Tłumy" przechodniów przez ryneczek może kolega porównać z tłumami jakie kiedyś były w początkowym fragmencie deptaka w stronę amfiteatru na Promenadzie. Tam też nie można było się przecisnąć.

Ja potrafię przyznać komuś rację, jeśli odpowiednio uargumentuje swoją wypowiedź. Tu tych argumentów zabrakło. Są tłumy ... bo są. I tyle. A ja napisałem dlaczego są one w tym miejscu i jak się odnoszą do tego, co jest a przynajmniej kiedyś było na Promenadzie.

Dla mnie EOT.
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Remont III Alei NMP
Bonar Inwestycje zakończone 242 2009-12-19, 13:10
Konrad_
Brak nowych postów Remont mieszkania itp.
lesio Wszystko o Częstochowie 0 2010-11-08, 16:42
lesio
Brak nowych postów Remont I i II Alei
Bonjo Inwestycje w Częstochowie 256 2011-01-03, 12:32
częstochowianka
Brak nowych postów Al. Pokoju - remont zaczyna się dziś!
13.05.2013 r.
Myszon Inwestycje w Częstochowie 4 2013-05-23, 12:25
Myszon
Brak nowych postów [MPK] Od 3 lipca remont torów tramwajowych
maxikaz Transport miejski i regionalny 15 2010-08-23, 06:22
Dominik Wójcik


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group modified by www.CzestochowaForum.pl